Stare opony a droga hamowania i bezpieczeństwo

Minimalna dopuszczalna przez prawo głębokość bieżnika to 1,6 mm, eksperci jednak zalecają, aby wymieniać opony letnie, gdy spadnie ona do 3 mm, a zimowe – gdy spadnie do 4 mm. Płytki bieżnik jest po prostu niebezpieczny. W czasie jazdy po suchej nawierzchni takie opony mogą sprawdzać się całkiem dobrze, gdy jednak droga jest mokra lub śliska, bieżnik nie nadąża z odprowadzaniem wody na zewnątrz lub „nie wgryza” się dostatecznie głęboko w śnieg lub lód, przez co zupełnie nie zapewnia właściwej przyczepności. Akwaplanacja lub poślizg na drodze są wtedy znacznie bardziej prawdopodobne, a ryzyko wypadku wyraźnie wzrasta. Wyprowadzenie auta z poślizgu jest dostatecznie trudne nawet przy dobrych oponach, natomiast gorsze zwiększają niebezpieczeństwo na drodze.

Stare opony to nie tylko płytki bieżnik, ale również pogorszona jakość gumy. Mieszanka z biegiem czasu traci swoje właściwości. Nie ma znaczenia, czy opony są używane na co dzień, czy jedynie od czasu do czasu, np. opony motocyklowe lub od przyczepu kempingowej. Sam upływ czasu, a także wpływ światła słonecznego i ozonu zwiększa porowatość gumy i pogarsza jej przyczepność.

Płytki bieżnik i słaba jakość gumy oznaczają również wydłużoną drogę hamowania. Dla przykładu, dla pojazdów jadących z prędkością 100 km/h droga hamowania dla samochodu z dobrymi oponami to ok. 50 m, a dla tego z gorszymi już 58 m. Różnica wydaje się niewielka, póki nie uświadomimy sobie, że hamujemy gwałtownie tylko w sytuacjach awaryjnych, takich jak duża szansa na zderzenie z pojazdem z przodu lub piesi na drodze. Wówczas tych osiem metrów będzie decydujące i wpłynie znacząco na szanse na wypadek i trafienie w pieszego, dla którego takie zderzenie może być śmiertelne w skutkach.

Zły stan ogumienia i próby oszczędności sprawiają, że często samochody są wyposażone w różne opony – przepisy wymagają jedynie takiego samego rozmiaru opon na jednej osi. Tymczasem różne opony to różna szerokość, wysokość, głębokość bieżnika i inne właściwości mieszanki, z której opony są wykonane. To sprawia, że nie pracują one zgodnie z założeniami producentów i są nieprzewidywalne, szczególnie w trudnych i wymagających warunkach drogowych. W takim wypadku np. nowe opony zimowe na tylnej osi i nieco już zużyte, paroletnie opony letnie na przedniej osi pogarszają przyczepność, wydłużają drogę hamowania i wysyłają sprzeczne sygnały z czujników, przez co systemy ABS i ESP, przez co nie są one w stanie pomóc kierowcy i znacznie zwiększają szansę na wpadnięcie w poślizg i wypadek. Opony wymagają regularnej kontroli głębokości bieżnika oraz wieku – ten można sprawdzić oglądając cztery cyfry na zewnętrznej stronie opony: dwie pierwsze oznaczają tydzień, a dwie ostatnie rok produkcji, tak więc opona oznaczona jako 5015 została wyprodukowana na początku grudnia 2015 r. Istotne jest również wymienianie całego kompletu opon równocześnie, a nie jedynie tych z jednej osi.

Jednak wiek i stan opon to nie wszystko, liczy się również klasa opon, ponieważ może okazać się, że nieco bardziej zużyte opony najwyższej klasy gwarantują znacząco lepsze parametry prowadzenia i hamowania na różnych typach nawierzchni niż te najtańsze, nawet jeśli są nowe. Opony ekonomiczne, choć najtańsze, są jednak najmniej bezpieczne, ponieważ ich cena wynika z zastosowanej starszej technologii. Opony premium z kolei gwarantują najwyższe bezpieczeństwo ze względu na stosowanie nowych technologii, wzorów bieżnika i wysokiej jakości mieszanki do produkcji gumy, jednak przez to są również odpowiednio drogie. Opony średniej klasy to dla przeciętnego kierowcy najlepszy kompromis między ceną i jakością, ponieważ w tej klasie można znaleźć sprawdzone technologie sprzed kilku lat i dobrą jakość używanego do produkcji materiału.

komplet opon

ślad opony zimą

opona